Ocena 5 z 5
Picture of Michał Jankowiak
Michał Jankowiak

Spis treści

Agencja AI SEO

Większość agencji, które dziś reklamują się jako „agencja AI SEO”, nadal działa na czuja. Testują, sprawdzają, obserwują efekty i dopiero po fakcie tłumaczą, dlaczego coś zadziałało albo nie. Przewagę mają te, które opierają decyzje na regularnym pomiarze, aktualnych badaniach i konkretnych danych, a nie na przeczuciu, że „teraz trzeba robić coś z AI”.

To nie jest zarzut wobec branży jako całości. SEO od lat rozwijało się metodą prób i błędów, bo Google nigdy nie publikował dokładnego algorytmu. Różnica jest w tym, że przy klasycznym pozycjonowaniu stron ta niepewność była częściowo skompensowana latami danych, narzędzi i doświadczeń zbiorowych. AI Overviews i aplikacje LLM istnieją w obecnej formie od niedawna, więc intuicja ma mniej materiału, na którym mogłaby się oprzeć.

Agencja AI SEO Studio A7 - Pakiet Start

Dlaczego temat akurat teraz jest gorący?

Punkt ciężkości w wyszukiwaniu przesuwa się. Google od 2024 roku systematycznie rozwija AI Overviews i AI Mode, a użytkownicy coraz częściej pytają wyszukiwarki i chatboty w sposób konwersacyjny, zamiast wpisywać krótkie frazy. Semrush, w analizie ponad 10 milionów słów kluczowych, pokazał, że AI Overviews wpływają na coraz szerszy zakres intencji wyszukiwania, nie tylko informacyjnych, co potwierdza też Search Engine Land w opisie wahań widoczności AI Overviews w 2025 roku. Ahrefs w jednym ze swoich raportów o spadku kliknięć dokumentuje, że skala tego zjawiska różni się między badaniami i sektorami. Więcej o tym, jak zmienia się cały ekosystem wyszukiwania, piszemy w artykule o siedmiu zaskakujących prawdach o wyszukiwaniu w czasach AI.

Google w swojej dokumentacji o funkcjach AI w wyszukiwaniu wprost komunikuje, że nie ma osobnego zestawu technicznych wymagań, które trzeba spełnić wyłącznie po to, aby pojawić się w funkcjach AI. Strona musi być zaindeksowana i zgodna ze standardowymi wytycznymi wyszukiwarki, tak jak w klasycznym SEO. To ważne zastrzeżenie, bo część rynku sprzedaje AI SEO jako zupełnie nową, oddzielną dyscyplinę z sekretnym zestawem trików. W rzeczywistości fundamenty się nie zmieniły, zmienił się kontekst, w którym te fundamenty działają.

Microsoft poszedł w drugą stronę i w 2026 roku formalnie zaktualizował wytyczne dla webmasterów, wprowadzając wprost pojęcia związane z optymalizacją pod odpowiedzi generatywne (GEO) oraz kontrolę nad tym, jak Copilot wykorzystuje treści strony jako źródło – o czym szerzej pisał Search Engine Journal. To sygnał, że przynajmniej część dostawców wyszukiwania zaczyna traktować widoczność w AI jako osobny obszar reguł, a nie tylko rozszerzenie starych zasad.

Scena, którą widać w wielu firmach

Wyobraź sobie firmę, która płaci agencji za „pozycjonowanie pod AI” od kilku miesięcy. Właściciel dostaje faktury, słyszy zapewnienia, że „wszystko idzie w dobrym kierunku”, ale nigdy nie widział żadnego raportu z liczbami. Kiedy pyta o efekty, słyszy jedną radę: niech sam wpisze nazwę swojej firmy do ChatGPT albo Gemini i sprawdzi, czy się pojawia.

Problem w tym, że to nie jest miarodajne źródło informacji. Odpowiedzi modeli językowych zależą od dokładnej treści zapytania, historii wcześniejszej rozmowy, lokalizacji, wersji produktu i wielu innych czynników, które zmieniają się z sesji na sesję. Jeśli właściciel firmy wcześniej rozmawiał z tym samym chatbotem o swojej działalności, model może po prostu wykorzystać ten kontekst, a nie realną widoczność w internecie. Jedno zapytanie zadane raz nie jest pomiarem, jest anegdotą.

Zapłacić i nie wiedzieć za co – ile to Cię już kosztowało?

Zatrzymaj się na chwilę przy jednej myśli: co się dzieje z budżetem marketingowym, który miesiąc po miesiącu idzie na działania, których wyniku nikt Ci nie potwierdza liczbą? To nie jest pytanie retoryczne. To pytanie o realny koszt utraconej szansy – klientów, którzy w tym czasie trafili do konkurenta, bo jego marka pojawiła się w odpowiedzi asystenta AI, a Twoja nie.

Świat przesuwa punkt ciężkości z klasycznego Google na AI Overviews i aplikacje LLM szybciej, niż większość firm zdołała się zorientować. Ci, którzy działają dziś na czuja, za rok mogą już nie mieć czasu na nadgonienie różnicy. Bo widoczność w AI, tak jak dawniej pozycja w Google, buduje się miesiącami systematycznej pracy, nie jednym sprintem przed sezonem. Jeśli czujesz, że ta zmiana Cię przerasta, opisaliśmy krok po kroku, jak odzyskać kontrolę i spokój ducha w siedem dni.

Wyobraź sobie, że klient wpisuje w ChatGPT albo w Google AI Mode pytanie o usługę, którą Ty świadczysz. Model odpowiada, wskazuje trzy, cztery firmy jako rekomendację. Twojej marki tam nie ma. Nie dlatego, że jesteś gorszy. Dlatego, że nikt nie mierzył, nie testował i nie poprawiał tego, co model widzi na Twój temat w sieci.

Co odróżnia agencję, która wie, co robi?

Sprawdzalna metoda pracy w AI SEO powinna wyglądać inaczej niż jednorazowe sprawdzanie „czy widać markę”. W praktyce oznacza to regularny, powtarzalny proces, a nie deklarację skuteczności bez dowodów. Tak właśnie wygląda nasze pozycjonowanie w AI:

  • Co tydzień sprawdzamy określoną pulę zapytań bezpośrednio w interfejsach aplikacji LLM, a nie przez API, bo interfejs pokazuje to, co faktycznie widzi użytkownik.
  • Analizujemy, jak często i w jakim kontekście pojawia się marka klienta w odpowiedziach różnych aplikacji.
  • Monitorujemy też widoczność konkurencji na te same zapytania, żeby mieć punkt odniesienia.
  • Audytujemy, co konkurencja robi inaczej, i wdrażamy te elementy, które faktycznie przynoszą efekt, a nie wszystko, co jest modne.
  • Z tygodnia na tydzień śledzimy zmianę procentowego udziału wyświetleń marki na najważniejsze dla klienta frazy.
  • Ruch z aplikacji LLM sprawdzamy dodatkowo w GA4 i Google Search Console, żeby powiązać widoczność w AI z realnymi wejściami na stronę.

Ten proces nie jest magią i nie gwarantuje, że marka znajdzie się w każdej możliwej odpowiedzi. Modele językowe różnią się między sobą, ich odpowiedzi bywają niestabilne, a część ruchu z aplikacji AI wciąż jest trudna do jednoznacznego oznaczenia w standardowych narzędziach analitycznych. Uczciwa agencja mówi o tym otwarcie, zamiast obiecywać stały, przewidywalny wynik.

Co mówią najnowsze dane z branży?

Zamiast opierać strategię na przeczuciu, warto sprawdzać, co pokazują duże, regularnie aktualizowane analizy firm zajmujących się monitoringiem wyszukiwania. Kilka przykładów, które warto znać, jeśli rozmawia się z agencją o AI SEO:

Te liczby nie są ze sobą w pełni zgodne, bo różne firmy stosują różne metodologie, próbki zapytań i okresy pomiaru. To akurat dobra wiadomość dla klienta końcowego: jeśli agencja cytuje jedno badanie jako absolutną prawdę, warto zapytać, czy znają też inne źródła i jak wyjaśniają różnice między nimi.

Kiedy ta teza przestaje być prawdziwa?

Nie każda firma potrzebuje pełnego, cotygodniowego monitoringu AI SEO. Mała, lokalna firma usługowa działająca w niszy z niewielką konkurencją może przez dłuższy czas nie odczuwać presji ze strony AI Overviews, jeśli jej klienci szukają usług w sposób bardzo prosty i lokalny. W takich przypadkach solidne pozycjonowanie lokalne, o którym więcej piszemy przy okazji pozycjonowania lokalnego stron www, oraz dobra karta w Google Moja Firma wciąż mogą wystarczyć na wiele miesięcy do przodu.

Warto też pamiętać, że żadna agencja, w tym Studio A7, nie ma wpływu na wewnętrzny algorytm decydujący, które źródła model językowy zacytuje w konkretnej odpowiedzi. Można zwiększać prawdopodobieństwo widoczności poprzez jakość treści, autorytet domeny i konsekwentny monitoring, ale nie da się zagwarantować konkretnego miejsca w konkretnej odpowiedzi AI w konkretnym dniu.

Jak wygląda to w praktyce ze strony klienta

Firma zgłaszająca się do agencji AI SEO powinna móc oczekiwać jasnego, powtarzalnego raportowania, a nie ogólnych zapewnień. Dobrym testem jest jedno pytanie zadane na pierwszej rozmowie: jak często i w jaki sposób agencja mierzy widoczność marki w odpowiedziach AI, i czy pokaże przykładowy raport z poprzedniego miesiąca.

Jeśli odpowiedzią jest rada „proszę samodzielnie sprawdzić w ChatGPT”, to sygnał ostrzegawczy, a nie dowód pracy metodycznej.

Wyobraź sobie, że to Ty jesteś widoczny w AI / LLMach

Teraz odwróć ten obraz. Klient wpisuje pytanie o usługę, którą świadczysz. Model odpowiada, a Twoja marka jest jedną z rekomendowanych. Nie przez przypadek, nie raz na sto zapytań, ale konsekwentnie, bo ktoś co tydzień sprawdzał, poprawiał, testował i reagował na zmiany w czasie realnym.

To jest różnica między „mieć nadzieję, że AI kiedyś nas zauważy” a „wiedzieć dokładnie, gdzie stoimy w tym tygodniu i co zrobić w następnym”. Właśnie to podejście stoi za pracą Studio A7, agencji specjalizującej się między innymi w pozycjonowaniu stron w Warszawie i w całej Polsce – i właśnie dlatego zanim komukolwiek złożymy jakąkolwiek deklarację, najpierw pokazujemy dane.

Jak wygląda współpraca ze Studio A7?

Punktem wyjścia jest bezpłatny audyt wstępny. Firma opisuje swój projekt, cele, oczekiwany zakres działań i orientacyjny horyzont czasowy, a Studio A7 przygotowuje na tej podstawie podsumowanie e-mailowe: aktualną sytuację strony, potencjał rynku, liczbę zapytań na kluczowe frazy oraz, w wybranych przypadkach, ogólny obraz konkurencji.

To podsumowanie nie zawiera szczegółowej listy poprawek do wdrożenia. Ten etap ma inne zadanie: pokazać, gdzie firma stoi dzisiaj i jaka jest skala możliwości. Konkretne rekomendacje, priorytety i warianty działania omawiane są podczas spotkania wideo trwającego od godziny do półtorej godziny, na którym prezentujemy wyniki audytu i rozmawiamy wprost o tym, co realnie można osiągnąć, w jakim czasie i przy jakim budżecie.

Taki układ ma jedną zaletę: obie strony wiedzą, na czym stoją, zanim padnie jakakolwiek deklaracja współpracy. Nie ma tu miejsca na obiecywanie „pierwszego miejsca w ChatGPT”, bo taka obietnica nie jest w ogóle możliwa do uczciwego złożenia.

Jeden krok, zanim ktoś inny go zrobi za Ciebie

Konkurencja w Twojej branży prawdopodobnie już zadaje sobie to samo pytanie: czy jesteśmy widoczni tam, gdzie klienci dziś naprawdę szukają odpowiedzi. Kto pierwszy zbuduje systematyczny proces monitoringu i poprawy widoczności w AI, ten zdobywa przewagę, którą trudno odrobić w miesiąc.

Nie musisz decydować się na współpracę, żeby dowiedzieć się, jak wygląda Twoja sytuacja. Wystarczy opisać swój projekt, cele i czas, w jakim chcesz je osiągnąć na naszej stronie darmowego audytu SEO – resztę, czyli liczby, konkurencję i realne opcje działania, pokażemy Ci na spotkaniu.

PS. Pomogło? Jeśli tak to cieszymy się! jeśli chcesz, możesz nam postawić kawkę.

Ocena 5 z 5
Anchor
Marketopedia

Anchor

Anchor – zwany również jako Anchor Text, treść linka, kotwica jest to treść umieszczona w kodzie HTML pomiędzy tagiem otwierającym

Subdomena
Marketopedia

Subdomena

Subdomena – inaczej nazywana również poddomeną, jest to strona internetowa niższego rzędu niż domena, stanowiąca część domeny i pozwalająca na

Chatbot

Czym jest chatbot? Chatbot to program komputerowy, który prowadzi rozmowę z użytkownikiem w sposób imitujący komunikację z człowiekiem, najczęściej za

Planer słów kluczowych
Marketopedia

Planer słów kluczowych

Planer słów kluczowych – narzędzie pozwalające na dobór słów kluczowych odpowiednich do tematyki strony i oferowanych produktów, dzięki którym pozycja

Sklep internetowy MK Inspiracje - strona główna
Portfolio

Sklep internetowy dla MK Inspiracje

Co zrobiliśmy Stworzenie sklepu internetowego od postaw, wdrożenie, administracja stroną, kampania Google Ads oraz pozycjonowanie sklepu. WordPress Woocommerce Kampania Google

Martwy link
Marketopedia

Martwy link

Martwy link – ang. dead link, broken link – link prowadzący do nieistniejącej strony. Po kliknięciu w martwy link użytkownik